- Część-powiedział Andy. Który się lekko uśmiechnął i zarumienił na
widok Ann kiedy sie wyraźnie i słodko do niego uśmiechnęła. Czyżby
zaczęła mu się podobać inna dziewczyna ?- Ja jestem Andy . to Ash , CC- zaczął powoli wymieniać- Jinxx, Jake.
- Nie musicie się przedstawiać , doskonale wiemy kim jesteście- Powiedziała i zaśmiała się lekko Mery . Ona była chyba trochę bardziej śmiała.
- Może siądziemy - Zaproponowałem .
Siedliśmy koło nie wielkiego stolika na około którego były pufy albo kanapy . Koło Ann siadł Andy. Przypadek? Nie sądzę. A Ash koło Mery, która też zaczeło się do Ash'a miło uśmiechać . Purdy chyba lekko utonął w jej oczach. Kolejny się zakochał ? To chyba jakieś jaja są . Chwile po zakończeniu moich rozmyślań CC zaciągnął mnie żebym pomógł mu przynieść coś do picia. Wszystkim przynieśliśmy po pepsi.
---------------------------Andy --------------------------------------------------------------------------
Jesteśmy już na spotkaniu . Są tylko dwie całkiem ładne dziewczyny . Jedna z nich Ann , szczegulnie przypadła mi do gustu , wygląda na miłą. Nie zakochałem się w niej po prostu polubiłem. I tyle . Teraz siedzę koło niej i słucham co ona pierdzieli z koleżanką. Niestety nie po angielsku tylko w jakimś innym języku. Kiedy chłopaki wrócili z napojami zaczeliśmy wszyscy w 7 rozmawiać:
- Dziewczyny !!! - Krzyknął Ash -Skąd jesteście . Już zdąrzyliśmy się domyślić że z tych okolic nie pochodzicie ,a z Niemiec też nie jesteście , bo jesteście za ładne? -
- Jeśteśmy z Polski - odpowiedziały ale chyba zapomniały że my w tym jęztyku nie mówimy .
- A teraz jeszcze raz po angielsku poproszę- One się roześmiały coś do siebie powiedziały i Mary wkońcu mi odpowiedziała bo Ann za bardzo była zajęta sączeniem swojego napoju.
- Jesteśmy z Polski - Teraz już powiedziała po angielsku- A co ?
- Nic , spytać się nie można koteczku- Uuuuu Ash rozpoczyna podryw.
- Aha - odpowiedziała tylko Mary .
Później gadaliśmy jeszcze jakąś godzinę.Nigdy wcześniej nie rozmawiało nam się tak dobrze z fanami a tym bardziej fankami. Zawsze krzyczały na nasz widok. Wyjątkowo dobrze nam się rozmawialo , kiedy co drugim zdaniem nie było : o Bosz poznałam Black Veil Brides. . Postanowiłem poznać lepiej Ann .
- Ann , idziemy gdzieś indziej pogadać ? Tak wiesz nie że coś tylko jesteś bardzo miła i chciałem Cie lepiej poznać. - Dziewczyna tylko pokiwała głową i odeszliśmy od stolika. Powędrowaliśmy gdzieś gdzie możemy się śmiać i wygłupiać i nikt nas nie usłyszy. Rozmowa mijała całkiem fajnie . Rozmawialiśmy np o ulubionej muzyce, kreskówce, o nałogach itp . Okazało się że pod prawie każdym wzglądem jesteśmy podobni.No oprócz jednego ona pochodzi z polski a ja z LA. Po jakiej godzinie wróciliśmy. Trochę się chyba zdąrzyło pozmieniać bo Mery siedziała przytulona do Ash'a a CC patrzył na nich jak by miał ochotę rzygnąć tęczą, i srnąć popcornem. Na spotkaniu spędziliśmy jakieś 3 godziny , siedzielibyśmy tam dłużej , ale kierowca kazał nam się zbierać bo na nastepny koncert nie zdążymy. Wstaliśmy pożegnaliśmy się no i musielismy iść :-(. Jest jedno pocieszenie , nie myśle o jędzy Juliet ( właściwie nie wiem dlaczego, może zaczęła mi się Ann podobać) i zostały tylko dwa koncerty i będziemy mieć całe 6 miesiące dla siebie- będzie tylko trzeba nową płytę zacząć ale to nic trudnego jeżeli weźmiemy się za to wspólnie ).
- Hej Andy! - Krzyknął Ash - Jak tam po spotkaniu - Już był przy mnie i normalnie rozmawialiśmy.
- Spoko . Fajne tamte dziewczyny były. Zakochałeś się w Mary ???
- Aż tak bardzo widać ? - Spytał troche dziwnym tonem.
- Tak , bardzo. I wiesz co ona też patrzyła się na Ciebie jak by się w Tobie zakochała.
-Naprawdę ?- Spytał rozanielony.
-Naprawdę , naprawdę , naprawdę. Nie bój się mamy jeszcze tylko dwa koncerty. Za tydzień o tej porze będziemy siedzieć w domu, a ty będziesz mógł załymi dniami szukać jej w internecie.
-Wiem - Powiedział i pobiegł na trawę jak pies , no i rzucił się na nią. Wszyscy patrzyli na niego jak na debila. Czyli wszystko w normie.
----------------------------------------------Ann-------------------------------------------------------
To był najlepszy koncert EVER i do tego poznałam chłopaków z zespołu.
- Merucha i jak z Ashem muwiłaś że podobać Ci się zaczął
- Podoba mi się i to bardzo. Nie sądziłam ,że on będzie aż taki miły, czuły, koleżeński.
- Andy też jest spoko. ale nie zaczął mi się podobać.
- Na pewno , na pewno.
Kiedy wróciłyśmy do domu Mery rzuciła się na komputer, powiedziała tylko ,że idzie szukać kolegi na facebooku, myślała chyba że KOLEGA nie skojarzy mi się z ASH'em. Ciekawi mnie tyko jedno, czemu nie wzięła numeru ? No nie ważne.
---------------------------------------------Mery --------------------------------------------------------
Kiedy wróciłyśmy do domku poszłam na komputer, właściwi nie wiem po co go szukam skoro wiem że go zobacze za jakiś tydzień. Ash napewno przyjedzie razem z Andy'm. Przyjedzie zaraz po trasie. Mam nadzieje że ja też mu się podobam.Chyba na pewno mu się podobam bo chyba nie pozwolił by mi się przytulać do siebie gdyby było inaczej, chociaż z drugiej strony on jest kobieciarzem, no ale patrzył się na mnie tak słodziutko. Jak cukiereczek.
Zostaje tylko czekać.
Ann myśli, że ja nie wiem że podoba jej się Andy, na jej nieszczęście wiem. On jest niestety z Juliet. Ona jakoś specjalnie nie przypadła mi do gusty, chociaż chyba nie mam prawa jej oceniać skoro jej nie znam. Zresztą nie ważne.
- Mery!!! Mery!!! Suko , gdzie jesteś??!- Sama jest suką ta małpa.
- Tu jestem - A gdzie ja mogę być jak nie u siebie w pokoju ? - Cwelu czego chcesz ?
- Patrz, patrz- i w tym momencie pokazała mi gazetę. - Masz czytaj
- Ann czy Cie do końca pojebało, czy ty się cieszysz z reklamy środka na przeczyszczenie ?
- Nie, nie ten artykuł- Wzięła mi gazetę i obróciła parę stron. Był tam artykuł, o zerwaniu Andy'iego Biersack'a z Juliet Simms. Ta one się cieszy z ich zerwania jak pojebana, no ale przecież się w nim nie zakochała . - Patrz rozstali się - Mega wielki zaciesz na ryju.
- No widzę, widzę. Wiem że Andy Ci się podoba.
- No podoba. A teraz ruszaj dupę idziemy opić , że zerwał z tą suką
- Ale jest dopiero 18
- No to wyszykuj się masz być gotowa o 20.30 i ani minuty późnij.
Jesteśmy w drodze do pub'u. Pewnie znowu wrócimy nachlane, a jutro minie jak wyjęte z kalendarza. No cuż takie moje życie. Przynajmniej jedna doba mniej do powrotu BVB. Ciekawe jak Ann i Andy będą zaskoczeni że są sąsiadami. I do tego balkony mają tak że mogą normalnie rozmawiać, nawet nie krzycząc. Widać było, że się zakochali. Przynajmniej po Ann, a Andy nie dał sobie w oczy popatrzeć więc głowy nie dam uciąć ze zakochał się. Ciekawe czy Ash coś do mnie czuje. Moje rozmyślania zokończyły się czy weszłyśmy do klubu czy jak to tam. Było tam na prawdę ciekawie. Spotkałyśmy paru ciekawych znajomych
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wiem średnio mi wyszedł rozdział. Prosze o kom nawet z anonima
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz